Co robi instytucja bankowa, gdy kredytobiorca przestał płacić raty? Gdy bank nie potrafi porozumieć się z klientem poprzez rozmowę telefoniczną daje informacje firmom windykacyjnym, które w sposób profesjonalny zajmują się odzyskiwaniem długów. Jak uniknąć windykacji i wizyty komornika w naszym domu?

Artykuł powstał przy współpracy z adwokatem Janem Przemysławem Kopko

Cała procedura jest dość długa i żmudna. Od niezapłaconej raty do windykacji jest bardzo długa droga, więc wierzyciel, który nie uregulował wpłaty może jeszcze w międzyczasie zatrzymać cały proces komorniczy. Pytanie tylko – jak to zrobić?

Wydłużanie spłaty kredytu

Mało osób wie, że jeżeli nie radzimy sobie ze spłatą kredytu możemy w bardzo prosty sposób rozłożyć ją na mniejsze raty, a co za tym idzie wydłużyć okres spłacania kredytu. Wiąże się to z niewielkimi kosztami, które jednak warto ponieść, aby obronić się przed firmą windykacyjną.

Inna sytuacja jest w przypadku osób, których rata nie przekracza 100 zł, ponieważ w ich sytuacji bardziej ekonomiczne jest zapłacenie raty, która jest niższa niż wydłużanie okresu spłacania ze względu na koszty jakie mogą zostać poniesione.

Jakie warunki muszą być spełnione, aby groził nam komornik?

Bank reaguje na nieuregulowane wpłaty już po kilku dniach. Na początku wysyła tylko smsy z informacją, że wpłata nie została uregulowana i należy zrobić to jak najszybciej. Jeżeli klient nie zareaguje na smsy może spodziewać się telefonu od przedstawiciela banku lub nawet listu poleconego.

Nawet jeżeli nie odbierzemy listu to po dwóch odrzuceniach bank potraktuje go jako list odebrany. Warto pamiętać, że każde upomnienie od banku zwiększy nasze zadłużenie. Jeżeli wszystkie wyżej wymienione upomnienia nie odniosły skutku bank przekaże sprawę do działu windykacji lub wynajmie profesjonalną firmę zajmującą się ściąganiem należności.

Windykacja także niesie za sobą koszty, które poniesie osoba zadłużona. Istnieje możliwość rozłożenia ich na raty, ale pamiętajmy, że nasz dług na tym etapie jest już znacznie większy. Zapłacenie na tym etapie to forma obrony przed windykacją. Jeżeli firma windykacyjna nie poradzi sobie z odzyskaniem długu to sprawa trafi do sądu.

Tam zostanie sprawdzona zasadność zadłużenia i jeżeli sąd przyzna rację bankowi, dłużnik musi liczyć się z tym, że jednak będzie musiał zapłacić całą kwotę długu. Jeżeli jednak dłużnik nic z tym nie zrobi to sąd wystawi tytuł egzekucyjny, a gdy tytuł dostanie klauzulę wykonalności to zajmie się nim już komornik. Natomiast dłużnik dostanie pismo, z którego dowie się, co tak naprawdę mu grozi.

Co może komornik?

Od momentu, w którym długiem zajmuje się komornik nie jest on już dobrowolny. Komornik ma prawo zająć nasze mienie na podstawie informacji o majątku. Może to być pensja, samochód, a nawet dom czy mieszkanie.

Egzekucja komornicza jest ostatnim etapem windykacji i odzyskiwania długu. Oczywiście, jest to też najbardziej trudny i uciążliwy etap, jeżeli dłużnik sprawia problemy. Jeżeli podda się on egzekucji to raczej nie powinno być problemów i wszystko pójdzie bardzo łatwo i szybko.

Nie należy ukrywać majątku, ponieważ grożą za to surowe kary. Warto też wiedzieć, co może komornik, ponieważ za złamanie zasad to on poniesie karę. Dla przykładu – komornik nie może nas nachodzić kiedy chce. Ma on wyznaczone godziny, których musi ściśle się trzymać, czyli poniedziałek – sobota między 7:00 a 21:00.

Każde inne najście powinno być jak najszybciej zgłoszone. Warto też wiedzieć, że komornik nie może zabrać sprzętu rehabilitacyjnego i rzeczy, które są nam potrzebne do codziennej pracy.

Chodzi tu np. o komputer, jeżeli praca odbywa się przy jego pomocy. Dlatego w takich przypadkach nie jest wskazane unikanie komornika. Nie posiada on informacji o tym, czego używamy do pracy, więc na pewno komputer w pierwszej kolejności mógłby zostać zajęty.

Podsumowując, aby bronić się przed firmami windykacyjnymi warto rozmawiać z przedstawicielami banku, z osobą z firmy windykacyjnej czy też komornikiem. W większości przypadków są to ludzie wyrozumiali, którzy chcą pomóc nam spłacić zadłużenie.
 
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ